Hepatotoksyczność leków czyli leki uszkadzające wątrobę

źródło: wikipedia

 

Leki hepatotoksyczne to przede wszystkim:
– Paracetamol,
– Niesterydowe leki przeciwzapalne (ibuptofen, nurofen, itp.),
– Kwas acetylosalicylowy czyli aspiryna,
– Antybiotyki tj. amoksycylina, erytromycyna,

Które z tych leków brałeś? Które brało Twoje dziecko? Kiedy ostatnio badałeś wątrobę sobie i swojemu dziecku?

źródło: https://pediatria.mp.pl/choroby/ukladpokarmowy/50956,polekowe-uszkodzenia-watroby-u-dzieci

WYKONAJ BADANIE ENZYMÓW WĄTROBOWYCH!!!
ALAT, 
ALP, 
AspAT, 
GGTP, 
LDH, 
ChE

Wątroba jest wielofunkcyjnym gruczołem, stanowiącym ważną część układu pokarmowego. Do zadań wątroby należy między innymi gospodarka węglowodanami (to ona wytwarza, gromadzi, jak również uwalnia glukozę), gospodarka tłuszczowa i białkowa, przemiana hemu w bilirubinę, a także wytwarzanie żółci, niezbędnej do trawienia tłuszczów. Narząd ten jest ważny z punktu widzenia naszej odporności, ponieważ potrafi neutralizować niektóre drobnoustroje w procesie fagocytozy.


Jedną z jej funkcji jest też oczyszczanie z toksyn, przez co jest bardzo narażona na uszkodzenia. Posiada co prawda duże zdolności regeneracyjne (między innymi w tej chwili przeprowadza się zabieg usunięcia jednego płatu na przykład pod przeszczep, a usunięta część zostaje zregenerowana), jednak zbyt wiele uszkodzeń z czasem ją osłabia. Dochodzi w tej sytuacji do marskości wątroby, czyli po prostu do utraty jej właściwego działania i niemożności podjęcia zwyczajowych funkcji.

 

Toksyczna rtęć w szczepionkach

Trafiłam ostatnio na bardzo merytoryczny artykuł w „Farmacji Współczesnej” o wpływie rtęci na ludzki organizm, który jednoznacznie mówi o zawartości tejże w szczepionkach oraz o konsekwencjach z tym związanych.

Na początku trochę o samym pierwiastku.

 

Z artykułu możemy się dowiedzieć, że rtęć nie spełnia żadnej fizjologicznej funkcji w organizmie człowieka, a jej minimalne „bezpieczne” stężenie jest praktycznie niemożliwe do określenia.

Ponad to „metaloorganiczna postać rtęci, metylortęć (MeHg), jest najbardziej toksyczną postacią tego pierwiastka. Ma ona zdolność bioakumulacji i biomagnifikacji w łańcuchu troficznym, a także może ona przenikać przez bariery biologiczne, w tym barierę łożyskową i wpływać na prawidłowy rozwój płodu. Ponadto ze względu na rozpuszczalność w lipidach MeHg może mieć negatywny wpływ na układy nerwowy i rozrodczy oraz wątrobę.”

„Rtęć (Hg) stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia człowieka. Pierwiastek ten był powszechnie stosowany, między innymi przy produkcji kosmetyków i szczepionek. (…) W artykule dokonano przeglądu wpływu Hg na organizm człowieka w oparciu o najnowsze wyniki badań. „

Czyli jednak informacja o rtęci w preparatach szczepionek nie jest teorią spiskową ale FAKTEM i to popartym najnowszymi wynikami badań.

Jednak skoro ten pierwiastek jest tak bardzo toksyczny, ekstremalnie niebezpieczny to dlaczego występuje w szczepionkach podawanych noworodkom? Okazuje się, że „Związki Hg (rtęci) mają właściwości antyseptyczne i przeciwgrzybicze. Dlatego tiomersal, w skład którego wchodzi 49,6% etylortęci, był powszechnie stosowany jako środek konserwujący w produktach farmaceutycznych, w tym szczepionkach i kosmetykach. Jednak w 1998 roku FDA zakazała stosowania tego środka konserwującego jako składników leków ze względu na wpływ Hg na centralny układ nerwowy.”

Już wtedy (1998 r.) występowanie zaburzeń neurologicznych u dzieci, trudności z nauką, nadpobudliwość zaczęto łączyć z faktem otrzymywania przez nie w pierwszym roku życia dużych dawek rtęci w szczepionkach.

A co na to Polska?

Państwowa Inspekcja Sanitarna?

Ministerstwo Zdrowia?

NIC!

W Polsce preparatami zawierającymi tiomersal nadal szczepi się dzieci przeciwko:

wirusowemu zapaleniu wątroby typu B (WZW B),

krztuścowi, błonicy i tężcowi.

i jeszcze inne o których nie wiemy, a to dlatego że według PZH:

„Szczepionka zawierająca śladowe ilości tiomersalu może być traktowana na równi ze szczepionką wolną od tiomersalu, co w praktyce związane jest z tym, że tiomersal w takim przypadku nie jest wymieniany jako substancja pomocnicza w Charakterystyce Produktu Leczniczego.

Dlatego rodzicu jeśli producenci będą chcieli to napiszą o tiomersalu w ChPL, a raczej nie chcą to nie napiszą… bo mogą.

Badania jednoznacznie wykazują, że NIE MOŻNA USTALIĆ BEZPIECZNEGO POZIOMU RTĘCI w organizmie człowieka ale jednak według organu upoważnionego do rejestracji produktów leczniczych do obrotu (URPL) taki poziom to 50 µg tiomersalu/dawkę (tj. 25 µg etylortęci/dawkę).

Skąd taka wiedza? Gdzie są badania potwierdzające powyższe? Nie wiadomo…

ZATRUCIE RTĘCIĄ – SKUTKI

Poniżej fragmenty podręcznika medycznego -„Toksykologia współczesna-metale i metaloidy oraz odtrutki” Witolda Seńczuka dotyczące zatrucia organizmu dorosłego człowieka rtęcią.

Jak widać na wykresie rtęć działa destrukcyjnie w pierwszej kolejności na centralny układ nerwowy wywołując:

  • drżenie kończyn lub głowy,
  • ataksję (zaburzenia koordynacji ruchowej ciała),
  • zaburzenia snu,
  • depresję,
  • wybuchy gniewu,
  • utratę wzroku i słuchu,
  • osłabienie odruchów,
  • utratę pamięci.

Okazuje się także, że pierwiastek ten bez trudu forsuje naturalną barierę krew-mózg! Zatem dywagacje na temat posiadania tej bariery lub jej braku u dzieci w przypadku szczepionek z tiomersalem nie mają żadnego znaczenia.

„Objawy zatrucia Hg u niemowląt są bardzo podobne do objawów autyzmu. Dlatego zaczęto spekulować na temat wpływu szczepionek, zawierających tiomersal na rozwój autyzmu.”

Rtęć ma również destrukcyjny wpływ na:

  • układ krążenia
  • układ dokrewny
  • układ szkieletowy
  • układ moczowy
  • układ rozrodczy

oraz

  • układ immunologiczny (odpornościowy)!!!!

„Stwierdzono, że formy nieorganiczne i organiczne Hg zmniejszają
odporność na wirusy grypy i Coxsackie oraz bakterie z rodzaju Salmonella i pierwotniaki z rodzaju Plasmodium”

Z tej krótkiej analizy wyłania się smutny obraz polskiej rzeczywistości. Refleksje i wnioski do wyciągnięcia pozostawiam Tobie Rodzicu.

A.K.